Prawie 600 stron, 1500 haseł, 435 ilustracji, 52 autorów i kopalnia wiedzy na temat Piekar Śląskich. Tak w skrócie przedstawia się pierwsza w historii miasta encyklopedia Piekar Śląskich. Czy w Piekarach było przejście graniczne? Jaki związek z miastem mają jezuici? Ilu członków liczyła sekcja szybowcowa związku rezerwistów? To tylko niektóre z pytań, na które odpowiedzi udzielają autorzy publikacji. Promocja książki w najbliższy czwartek.
Dlaczego właśnie Piekary Śląskie? Grzegorz Grzegorek, wydawca i szef zespołu redakcyjnego: – Nie mam wątpliwości, że Piekary Śląskie to jedno z najważniejszych miast na Śląsku. Chciałem, żeby encyklopedia tego miasta była jednym z pierwszych z zaplanowanej na 23 tomy serii wydawniczej.
Grzegorek jest redaktorem naczelnym encyklopedii, ale nad hasłami i artykułami pracowały 52 osoby - głównie lokalni historycy i znawcy miasta, ale także wybitni eksperci zewnętrzni, specjaliści z różnych dziedzin wiedzy. Ponad 60 osób wsparło przedsięwzięcie, przekazując zdjęcia, otwierając domowe archiwa i kolekcje rodzinnych pamiątek. Andrzej Kołodziejczyk, opiekun piekarskiej Izby Regionalnej przekazał autorom rzeczy bezcenne: stare broszurki miejskie, obszerne fragment przemówień Wawrzyńca Hajdy i Generała Szeptyckiego, a także autorskie kalendarium miasta. – Rarytasem będzie zapewne artykuł, opisujący gorączkę złota w Piekarach Śląskich - mówi Kołodziejczyk. Encyklopedię ocenia bardzo dobrze, choć podkreśla, że tego typu publikacje zawsze są otwarte i można je uzupełnić. - Problem tylko w tym, że nie dysponujemy odpowiednią ilością materiałów źródłowych - podkreśla.
Prace nad książką trwały prawie trzy lata. Dwa lata pochłonęły prace przygotowawcze - badania źródeł, opracowywanie dokumentacji historycznej i fotograficznej oraz lektury. - Trzeba było wykonać solidną kwerendę, której efektem jest bibliografia, licząca ponad 150 pozycji - podkreśla Grzegorz Grzegorek. Same prace redakcyjne zajęły 11 miesięcy - od stycznia do listopada ubiegłego roku zespół autorski przygotowywał hasła, artykuły, tabele, ilustracje i fotografie. Efekt? Prawie 600 stron pasjonującej opowieści o Piekarach Śląskich. Czy w Piekarach było przejście graniczne? Jaki związek z miastem mają jezuici? Ilu członków liczyła sekcja szybowcowa związku rezerwistów? Takich ciekawostek w encyklopedii można znaleźć dziesiątki. Od domu strzelca po Janusza Daaba, od społecznej straży rybackiej do zakładu sztuki kościelnej - ambicją twórców było stworzenie jak najszerszego kompendium wiedzy o mieście
Książka powstała z myślą o wszystkich, którym bliska jest nie tylko historia miasta, ale jego związki z całym Śląskiem. Tym dawnym i współczesnym. - Encyklopedia nie jest martwym tekstem archiwistycznym, zachowuje związek z aktualną sytuacja miasta, jego sukcesami i problemami - mówi Stanisław Korfanty, prezydent Piekar Śląskich.
Nakład encyklopedii to 1000 egzemplarzy. Można ją kupić w Miejskim Centrum Informacji Turystycznej, Miejskim Domu Kultury i parafiach w Dąbrówce Wielkiej i Brzezinach Śląskich. Sprzedaż ksiązki prowadzi także sieć księgarni "Matras". - Z moich doświadczeń wynika, że w przypadku tego typu lokalnych wydawnictw kłopotem bywa dystrybucja - uważa Grzegorz Grzegorek. - Póki co, książka u nas sprzedaje się nieźle, od 19. grudnia sprzedaliśmy 51 egzemplarzy - mówi Dariusz Gacek, prezes Miejskiego Centrum Informacji i Turystyki.
Promocja "Encyklopedii Piekar Śląskich" odbędzie się w najbliższy czwartek, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Piekarach Śląskich, przy ulicy Kalwaryjskiej 62D. Oprócz wydawcy pojawią się na niej autorzy haseł, współpracownicy i przedstawiciele władz miasta. Początek o godzinie 18:00.