
Wiosna nie tylko na drzewach, ale również w sercu
Kochani Czytelnicy !
Nadchodzi oczekiwana i upragniona przez wielu wiosna. Z jej nadejściem wszystko zaczyna odżywać i nabierać chęci do życia. Taką „wiosną” dla nas jest również Zmartwychwstanie Jezusa. Chrystus pokonuje wiele niebezpieczeństw, które zagrażają człowiekowi. Czyni to po to, aby wlać w nasze serca ochotę do dobrego życia, zależy Mu na tym, byśmy pozbyli się „zimy” zła i beznadziejności.
Zmartwychwstały Chrystus pokonał -
•szatana, głównego przeciwnika i oskarżyciela człowieka. Nie musimy więc czuć się od szatana zależni !
•śmierć i cierpienie. Nie musimy już lękać się śmierci i czuć się osamotnieni w cierpieniu !
•grzech. Nie musimy więc przebywać na stałe w „grobie” grzechu, bo wiemy jak się z niego wydostać !
• Jezus – nasza „wiosna” pokonał piekło. Nie musimy więc bać się przyszłości, że nas pochłonie.
Już niedługo zadrżą znowu nasze – moje – Twoje – serca tych, którzy uczestniczyć będą w Tridum Paschalnym – Wielkiego Czwartku, Piątku, Soboty. A z pustego grobu usłyszymy wołanie: wobec tylu zagrożeń z jakimi spotykasz się każdego dnia – miej wiarę, miej nadzieję i miej miłość! To woła On – Chrystus – Zwycięzca śmierci, piekła i szatana. Czy widzisz Go jak wychodzi z grobu i woła w Twoją stronę? Czy czujesz jak to wołanie rozkołysało Twoje serce?
Jeżeli jednak coś (sam najlepiej wiesz co) zaistniało w Twoim życiu, że nie możesz brać udziału w tej radosnej paradzie Wielkanocnego Poranka i bez końca zadajesz pytanie: „co robić?” – to raz jeszcze zawołaj: Chryste Zmartwychwstały ratuj! Chryste Zmartwychwstały pomóż!
Kiedy tak bez końca stawiał będziesz sobie to pytanie bez odpowiedzi, to jedno wiedz, że ten pusty grób mówi do Ciebie, wręcz zapewnia: Bóg jest osiągalny dzisiaj właśnie, tak jak wymaga tego ta oto konkretna godzina. Bóg jest dzisiaj, tu i teraz, bo w Nim przeszłość, teraźniejszość i przyszłość łączą się w jedno, bo On jest wieczny, a Jego czas nazywa się – Obecność. Dlatego tak znaczące jest wołanie Chrystusa „Nie bójcie się. Jam jest!”.
W klasztorach trapistów o surowej regule, bracia spotykający się codziennie mówią – „memento mori” – pamiętaj, że umrzesz. A w wielkanocny poranek spotykając się wręczają sobie pierwiosnek i mówią : „memento vivere” – pamiętaj, że żyjesz, pamiętaj, abyś żył.
I tego sobie życzmy – memento vivere – pamiętaj, że żyjesz – pamiętaj abyś żył !.A wtedy nasze ludzkie serca będą rozkołysane jak wielkanocne dzwony głoszące Alleluja – Bóg nie umarł – Jezus żyje!
Radosnego przeżywania Świąt Paschalnych życzą:
DUSZPASTERZE i REDAKCJA ZPW