Piekary Śląskie - portal miejski PiekarySlaskie.com.pl

Wiadomości z Piekar Śląskich

Uczcili pamięć poległych harcerzy

  • Dodano: 2013-11-19 11:15, aktualizacja: 2013-11-20 11:55

Wczoraj w parku Brzozowicach piekarscy harcerze uczcili pamięć bohaterów hufca ZHP w Piekarach Śląskich zamordowanych przez nazistów w 1941 roku; Hatki, Hadasia i Tomy. W uroczystości wzięli również udział Prezydent Miasta Stanisław Korfanty oraz piekarscy radni. Pod pamiątkową płytą znajdującą się wśród drzew na których zginęli nieugięci harcerze, odbył się uroczysty apel poległych złożone  zostały kwiaty i zapłonęły znicze.

Uroczystością przewodniczyła dh. phm. Elżbieta Kubica, Komendant Hufca ZHP Piekary, straceni bohaterowie są obecnie jego patronami. Nim złożone zostały kwiaty Prezydent Stanisław Korfanty wygłosił krótkie przemówienie

– Tak jak większość tutaj należę do pokolenia które miało to szczęście że nie musiało żyć w czasach wojny. Bohaterska postawa Hatki, Hadasia i Tomy uczy nas odpowiedzialności za ojczyznę i służby wspólnemu dobru, uniwersalnych zasad aktualnych również w dzisiejszych czasach.

Po oficjalnych uroczystościach odbył się tradycyjny harcerski krąg.

18 listopad 1941

W dniu egzekucji (18 listopada) o godzinie 8:00 obwieszczono mieszkańcom Piekar, którzy do tej pory o niczym jeszcze nie wiedzieli, co się będzie działo. O godzinie 9:00 zostały zakończone przygotowania na miejscu egzekucji. Na trzech mocnych drzewach, na środku placu, od strony wschodniej, umocowano na sposobnych do tego konarach pętle, sporządzone z konopnych sznurów do wieszania bielizny. Wysmarowana je szarym mydłem. Pod każdym z tych konarów stał mocny stół ze schodkami. Na stołach ustawiono taborety. Z boku za drzewami, przygotowano trzy skromne trumny. Na wprost drzewa stanął silny oddział policji z karabinami gotowymi do strzału. Nie zastosowano odgradzających barier. W tym czasie przygotowano skazanych do egzekucji. Około godziny 10 musieli zdjąć płaszcze, czapki i szaliki, a następnie, czekać w samochodzie na byłych powstańców, którzy pod przymusem zostali doprowadzeni przez gestapo, by oglądali śmierć przyjaciół.

Następnie założono skazańcom kajdanki i poprowadzono przez tłum ludzi, którzy zebrali się, by być świadkami egzekucji. Gdy doszli do drzewa, Hatko stanął przez środkowym stołem. Na prawo od niego stał Toma, a na lewo Hadaś. Przed skazańcami pojawił się tłumacz, który przetłumaczył tekst oskarżenia: "spiskowanie, zdrada stanu, przygotowania do zbrojnego powstania, włamania do aptek, w celu zdobycia trucizny i próby zgładzenia kierowniczych osobistości, drukowanie nielegalnych i podburzających ulotek". Wyrok: na zarządzenie Reichfuhrera SS - śmierć przez powieszenie z natychmiastowym wykonaniem. Do dzieła przystępują kaci. Wśród "publiczności" poruszenie. Toma sztywno wpatruje się w jedno miejsce. Tam stoi jego ojciec i jego żona z dwuletnim dzieckiem na ręku, które woła TATO! Wkracza policjant i wyprowadza kobietę z miejsca egzekucji.

Tymczasem trzem skazanym zawiązano ręce do tyłu. Pada stanowcza komenda: szubienica w górę! Hatko jak łasica robi zwwrot i wprost skacze po tych pięciu schodkach w górę, na stół. Za nim kaci. Staje na taborecie, tak samo jak pozostali dwaj. Rozbrzmiewa przeraźliwa komenda: "szubienica wolna". Zarzucają im pętle na szyję. Nagle okrzyk "Niech żyje Polska!"- woła z całej siły Hatko i prawie jednocześnie Hadaś: "Jezus, Maria, moja matka!" Powróz uciszył ich na zawsze. Egzekucja rozpoczęła się o 10:30 i została zakończona o 10:45. Zwłoki wisiały aż do godziny 14:00...


źródło - www.zhp.piekary.org.pl

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.