Piekary Śląskie - portal miejski PiekarySlaskie.com.pl

Wiadomości z Piekar Śląskich

Autystyczne dzieci przemówiły kalendarzem

  • Dodano: 2012-12-17 14:00

Kalendarz Pirelli, kalendarze z urzędnikami, modelkami, słynny ostatnio kalendarz Majów – to tylko niektóre przykłady znanych kalendarzy.

Swój kalendarz postanowiły wydać także nauczycielki Zespołu Szkół im. Marii Grzegorzewskiej w Piekarach Śląskich. Jest wyjątkowy, bo na zdjęciach są ich podopieczni, a wśród nich także autystyczne dzieci, które nie potrafią mówić. Ale umieją się komunikować – za pomocą gestów.

Pomysł, by przygotować kalendarz zrodził się, kiedy w naszej szkole pojawił się Kuba, który cierpi na rzadkie połączenie autyzmu i zespołu Downa i nie potrafi mówić. A kłopoty z komunikacją zawsze budzą zachowania agresywne, także autoagresywne – wyjaśnia Janina Lisiak, oligofrenopedagog w piekarskim Zespole Szkół im. Marii Grzegorzewskiej. Ale to, że Kuba nie mówi, nie znaczy wcale, że nie potrafi komunikować się ze światem – dodaje Janina Lisiak.

Okazało się, że chłopiec "mówi" za pomocą prostych gestów – pokazuje słowa "jeszcze", "jeść", "koniec" i kilka innych.

Kiedy mu się przyglądałyśmy i tłumaczyliśmy mamie Kuby, co "mówi" jej syn, zrodził się pomysł, żeby ten niewerbalny język wykorzystać – mówi Daria Lesiak na co dzień również pracująca w tej specjalistycznej placówce. I tak powstał ten wyjątkowy kalendarz.

Przeznaczony jest dla rodziców dzieci autystycznych, ale nie tylko.

Będzie pomocny wszystkim, którzy stykają się z dziećmi, mającymi kłopoty z mówieniem i używają gestów – tłumaczy Małgorzata Świgoń, trzecia matka-założycielka kalendarzowego przedsięwzięcia. Przygotowałyśmy ten kalendarz, żeby upowszechnić taką formę komunikacji z niepełnosprawnymi dziećmi – dodaje.

Kalendarz składa się z dwunastu fotografii. Na niektórych zdjęciach są mające kłopoty z mówieniem dzieci, na innych ich mówiący koledzy ze szkoły. Za pomocą gestów pokazują najprostsze – ale też najpotrzebniejsze w codziennym życiu – słowa: "dom", "iść", "dziękuję", "jeszcze". Gesty, które wykorzystują dzieci, to coś pomiędzy oficjalnym językiem migowym, a makatonem – uproszczoną wersją tego języka.

Popularyzacja tych gestów jest niezwykle ważna także dla wszystkich dzieci, które uczą się w naszej szkole, bo poprawia komunikację również między nimi – dodaje Janina Lisiak.

"Mówiące" za pomocą gestów dzieci są w różnym wieku – najmłodsze ma 9 lat, najstarsza dziewczyna – 20.  Po odcięciu dolnych części stron kalendarz przekształca się w instruktażową książeczkę, którą można zachować.

Fotografie do kalendarza, całkowicie za darmo, wykonał Artur Ślęzak – znany piekarski fotograf.

Nie zastanawiałem się ani chwili, bo idea kalendarza jest wspaniała – tłumaczy, pytany o swój udział w przedsięwzięciu. Więcej powiedzieć nie chce, bo nie chodzi mu o rozgłos. Ale kluczową rolę Ślęzaka podkreślają nauczycielki: Bez Pana Artura kalendarz po prostu by nie powstał – mówią wprost.

Podkreślają, że za profesjonalne fotografie dzieci nie wziął ani złotówki. Udało mu się za to nawiązać świetny kontakt z dziećmi. Co nie zawsze jest, delikatnie mówiąc, proste – mówią nauczycielki.

Był czas, że regularnie przychodziłam do pracy w rękawiczkach, bo jeden z uczniów wszystkich wokół drapał – wspomina Janina Lisiak. 

Kalendarzy jest 50, ale w każdej chwili można wydrukować więcej.

Dochód z ich sprzedaży chcemy przeznaczyć na zakup sprzętu, ułatwiającego dzieciom komunikację, np. specjalnego mówika – wyjaśnia Daria Lesiak. Wszystko zależy jednak od kwoty, którą uda się nam uzbierać, bo to bardzo drogi sprzęt – dodaje. Minimalna cena za kalendarz to 20 zł. Oczywiście, jeśli ktoś zapłaci więcej, będziemy szczęśliwe – mówią pomysłodawczynie tego wyjątkowego kalendarza. Będzie go można kupić już 18 grudnia na szkolnym kiermaszu i kolejnego dnia – na kiermaszu w Miejskim Domu Kultury.

Nauczycielki planują już kolejną edycje kalendarza w przyszłym roku. Ale teraz zależy nam przede wszystkim na popularyzacji idei – podkreślają. Gesty mówią czasem więcej, niż słowa. W przypadku dzieci autystycznych znaczą niemal wszystko – mówi Janina Lisiak.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.