Pościg za motocyklistą. 51-latkowi grozi 5 lat więzienia
51-letni motocyklista, który na ulicy Tarnogórskiej jechał 64 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h, nie zatrzymał się do policyjnej kontroli i rozpoczął ucieczkę. Funkcjonariusze ruszyli za nim radiowozem, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Pościg zakończył się w Wymysłowie, gdzie mężczyzna został zatrzymany. Jak przekazuje policja, był trzeźwy, posiadał prawo jazdy i nie był objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. Za samo przekroczenie prędkości groziło mu 100 zł mandatu i 2 punkty karne. Teraz odpowie jednak za przestępstwo, za które przepisy przewidują od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Pościg rozpoczął się podczas kontroli prędkości
Do zdarzenia doszło w środę podczas prowadzonej przez policjantów kontroli prędkości na ulicy Tarnogórskiej. Pomiar wykazał, że motocyklista poruszał się z prędkością 64 km/h w miejscu, w którym obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Kiedy kierujący zauważył funkcjonariusza wydającego polecenie zatrzymania, początkowo zwolnił. Po chwili miał jednak gwałtownie przyspieszyć i odjechać.
Policjanci rozpoczęli pościg. Radiowóz poruszał się z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, jednak motocyklista kontynuował jazdę. Ostatecznie funkcjonariuszom udało się zatrzymać 51-latka w Wymysłowie. Przeprowadzone na miejscu badanie trzeźwości wykazało, że mężczyzna nie znajdował się pod wpływem alkoholu. Sprawdzenie w policyjnych systemach potwierdziło również, że posiada wymagane uprawnienia i nie obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Zamiast mandatu za 100 zł odpowie za przestępstwo
Gdyby kontrola zakończyła się w standardowy sposób, przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 14 km/h oznaczałoby mandat w wysokości 100 zł oraz 2 punkty karne. Taka sankcja nadal wynika z obowiązującego taryfikatora dla przekroczenia prędkości od 11 do 15 km/h.
Znacznie poważniejsze konsekwencje wynikają z decyzji o kontynuowaniu jazdy mimo policyjnego pościgu. Zgodnie z art. 178b Kodeksu karnego kierowca, który po wydaniu przez uprawnioną osobę polecenia zatrzymania przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych nie zatrzymuje pojazdu mechanicznego i jedzie dalej, podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci zatrzymali 51-latkowi prawo jazdy, a o jego dalszych konsekwencjach zdecyduje sąd. Według komunikatu policji mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu i tłumaczył, że nie potrafi wyjaśnić, dlaczego zdecydował się na ucieczkę. Sprawa pokazuje, że stosunkowo niewielkie wykroczenie drogowe może przerodzić się w postępowanie karne, jeżeli kierujący zignoruje polecenie zatrzymania wydane przez funkcjonariuszy.

Dodaj komentarz