Kontrola drogowa zakończyła się zatrzymaniem. W aucie znaleziono tysiące papierosów bez akcyzy

Czas czytania: 2 min.

Policjanci z Piekar Śląskich zatrzymali 45-letniego mieszkańca Bytomia, który przewoził samochodem papierosy oraz tytoń bez polskich znaków akcyzy. Podczas kontroli mundurowi znaleźli również narkotyki. Łącznie zabezpieczono prawie 40 kilogramów tytoniu i blisko 24 tysiące papierosów, których wprowadzenie do obrotu mogło narazić Skarb Państwa na stratę około 100 tysięcy złotych.

Kontrola drogowa ujawniła nielegalny towar

Do zatrzymania doszło we wtorek na ulicy Bednorza w Piekarach Śląskich. Policjanci z wydziału ruchu drogowego zatrzymali do kontroli kierującego Oplem mieszkańca Bytomia. Podczas sprawdzania pojazdu mundurowi zwrócili uwagę na zawartość bagażnika. Znajdowały się tam paczki papierosów oraz tytoń, które nie posiadały polskich znaków akcyzy. Funkcjonariusze znaleźli również woreczek z białym proszkiem. Badanie wykazało, że była to amfetamina. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy, gdzie dalsze czynności przejęli policjanci z wydziału kryminalnego oraz zespołu zajmującego się zwalczaniem przestępczości ekonomicznej.

Kolejne papierosy i tytoń znaleziono w garażu

Funkcjonariusze przeszukali także mieszkanie oraz garaż należący do 45-latka. W tych miejscach znaleziono kolejne partie nielegalnych wyrobów tytoniowych. Łącznie policjanci zabezpieczyli blisko 40 kilogramów tytoniu oraz niemal 24 tysiące papierosów bez wymaganych znaków akcyzy. Towar został przekazany do policyjnego depozytu.

Grozi mu wysoka grzywna i kara więzienia

Jak wskazują policjanci, wprowadzenie takiej ilości nielegalnych wyrobów tytoniowych do sprzedaży mogłoby spowodować straty dla Skarbu Państwa na poziomie około 100 tysięcy złotych. 45-latek usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Za popełnione przestępstwa grozi mu wysoka grzywna, kara pozbawienia wolności albo obie kary łącznie.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe