Koniec jazdy po falach na A1. Rusza remont za ponad 36 mln zł

Czas czytania: 5 min.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała umowę na remont pierwszego fragmentu autostrady A1 między Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi. Konsorcjum firm COLAS Polska i ANTEX II naprawi ponad 3 km jezdni w kierunku Gliwic. Kontrakt ma wartość 36,3 mln zł, a wykonawca otrzymał 11 miesięcy na zakończenie prac. Okres zimowy nie będzie wliczany do tego terminu. Podczas robót autostrada ma pozostać przejezdna.

Ponad 3 km A1 do gruntownej przebudowy

Remont obejmie jezdnię prowadzącą w stronę Gliwic. Początek odcinka znajduje się około 150 metrów za wiaduktem nad ulicą Kościuszki w Siemoni, a koniec przy Miejscu Obsługi Podróżnych Dobieszowice Zachód.

Nie będzie to zwykła wymiana górnej warstwy asfaltu. Prace mają usunąć uszkodzenia nawierzchni i korpusu drogi, przywrócić pełną nośność jezdni oraz zlikwidować nierówności, które od lat odczuwają kierowcy. Według GDDKiA naprawiona autostrada ma zachować trwałość eksploatacyjną przez co najmniej 30 lat.

Wykonawca ma 11 miesięcy od podpisania umowy, ale do czasu realizacji nie będzie wliczany okres zimowy od 16 grudnia do 15 marca. Przed wejściem na plac budowy konsorcjum musi przygotować projekt tymczasowej organizacji ruchu. Dokument zostanie zatwierdzony tylko wtedy, gdy zapewni ciągłość przejazdu autostradą przez cały czas prowadzenia robót.

Dlaczego nawierzchnia A1 została zdeformowana?

Fale i nierówności powstały przez pęcznienie jednego z materiałów wykorzystanych podczas budowy autostrady. Zmiana jego objętości doprowadziła do deformacji konstrukcji drogi, pogorszenia jej równości i zmniejszenia nośności.

Stan trasy wymusił wprowadzenie ograniczenia prędkości do 110 km/h. Na najbardziej zniszczonych fragmentach kierowcy muszą zwalniać do 80 km/h. Ograniczenia mają zniknąć po zakończeniu kompleksowych napraw i przywróceniu prawidłowych parametrów technicznych drogi.

Cały wymagający naprawy fragment A1 między Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi został podzielony na 13 niezależnych zadań. Kolejność ich realizacji będzie zależała od stanu poszczególnych części autostrady, możliwości technicznych, dostępnego finansowania oraz organizacji ruchu. Taki podział ma pozwolić na prowadzenie remontów bez zamykania całej trasy.

GDDKiA szuka wykonawcy kolejnego remontu

Równocześnie trwa postępowanie dotyczące następnego odcinka. Tym razem chodzi o blisko 1,7 km autostrady w rejonie węzła Pyrzowice. Zamówienie obejmuje naprawę obu jezdni, przebudowę kanalizacji deszczowej, remont przepustów i obiektów inżynierskich oraz montaż nowego oznakowania i urządzeń bezpieczeństwa ruchu.

Wykonawca będzie miał do 18 miesięcy na przeprowadzenie robót. Do terminu ponownie nie zostaną wliczone okresy zimowe. Firmy zainteresowane realizacją zadania mogą składać oferty do 11 sierpnia 2026 roku.

Kierowcy muszą liczyć się ze zwężeniami i zmianami organizacji ruchu, jednak GDDKiA nie dopuszcza całkowitego zamknięcia A1. Szczegóły utrudnień zostaną podane po przygotowaniu i zatwierdzeniu projektu organizacji ruchu przez wykonawcę.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe