Remont A1 rusza. Zaczyna się naprawa „fal Dunaju” między Piekarami a Pyrzowicami
Po latach problemów z nawierzchnią autostrady A1 między Piekarami Śląskimi a Pyrzowicami rusza pierwszy etap długo zapowiadanej naprawy. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad otworzyła oferty w przetargu na remont pierwszego z 13 odcinków trasy, znanych kierowcom jako „fale Dunaju”.
To początek szeroko zakrojonej inwestycji, której całkowity koszt ma wynieść ponad 700 mln zł, a realizacja potrwa kilka lat.
Remont A1 po latach problemów z nawierzchnią
Problemy na tym fragmencie A1 zaczęły się już w 2012 roku, niemal zaraz po oddaniu trasy do użytku. Z biegiem czasu deformacje nawierzchni stawały się coraz bardziej odczuwalne dla kierowców, a doraźne naprawy, w tym frezowanie, nie przynosiły trwałych efektów.
Źródłem problemu okazał się chemicznie aktywny żużel, wykorzystany podczas budowy autostrady. To właśnie on doprowadził do powstawania charakterystycznych fałd i wybojów, które przez lata utrudniały przejazd tym odcinkiem.
„Fale Dunaju” na A1. GDDKiA otworzyła oferty
Otwarte przez GDDKiA oferty dotyczą 3-kilometrowego fragmentu autostrady, rozpoczynającego się tuż za wiaduktem w Siemoni, a kończącego w rejonie MOP Dobieszowice Zachód.
To pierwszy z 13 odcinków przewidzianych do naprawy. Całość została podzielona na cztery etapy realizacyjne, co ma ograniczyć skalę utrudnień dla kierowców i rozłożyć prace na bardziej manageable części.
Do przetargu stanęło 8 firm, a każda z ofert zmieściła się w budżecie zadania, wynoszącym 63 109 710,23 zł. Co ciekawe, różnica między najtańszą a najdroższą propozycją sięga aż 23 mln zł.
Co obejmie pierwszy etap naprawy autostrady A1
Zakres prac nie ograniczy się wyłącznie do wymiany zniszczonej nawierzchni. Wybrany wykonawca będzie musiał także:
- odnowić ekrany akustyczne,
- wzmocnić dwa wiadukty,
- przeprowadzić roboty w systemie Buduj.
To oznacza, że inwestycja obejmie nie tylko poprawę komfortu jazdy, ale również elementy infrastruktury towarzyszącej, które mają wpływ na bezpieczeństwo i trwałość całego odcinka.
Naprawa A1 z Piekar do Pyrzowic potrwa kilka lat
Zanim doszło do ogłoszenia pierwszego przetargu, wykonano szereg analiz i przygotowań. W 2021 roku przeprowadzono szczegółowe badania geologiczne, a dwa lata później firma Trakt opracowała projekt naprawy zdegradowanego odcinka liczącego niemal 16 kilometrów.
Cały proces będzie długofalowy. Pełna naprawa A1 między Piekarami a Pyrzowicami potrwa kilka lat, a kierowcy muszą liczyć się z tym, że modernizacja tej ważnej trasy nie zakończy się szybko. Z drugiej strony to pierwszy realny krok do rozwiązania problemu, który od lat budzi frustrację użytkowników autostrady.
Inwestycja za ponad 700 mln zł ma rozwiązać wieloletni problem
Planowane działania mają ostatecznie usunąć skutki błędów popełnionych na etapie budowy i przywrócić pełną funkcjonalność jednego z kluczowych odcinków A1 w regionie. Skala inwestycji pokazuje, że nie chodzi już o punktowe łatanie nawierzchni, lecz o gruntowną i kompleksową przebudowę zdegradowanych fragmentów trasy.
Dla kierowców oznacza to jedno: rusza długo wyczekiwany remont, który ma zakończyć problem „fal Dunaju” na A1.
















Dodaj komentarz